Leczenie uzależnień. I co dalej?

Leczenie uzależnień. Dlaczego tak ważne jest wsparcie po terapii? Marta odetchnęła z ulgą. To już postanowione. Od jutro zaczyna się terapia odwykowa. Walizki spakowane czekały w przedpokoju, jej mąż stał koło okna i patrzył przed siebie.

Wreszcie po sześciu latach największego koszmaru życiowego przyjdą te dobre, cudowne chwile. Po terapii wszystko się odmieni. Leczenie uzależnień, w tym wypadku – alkoholizmu, początek drogi trzeźwego alkoholika. Dziś Marta już nie pamięta, kiedy zrozumiała, że Paweł ma problem. Że to już nie zwyczajne, okazyjne picie, ale alkoholizm.

Pamięta za to ten brak zrozumienia teściowej, te pogardliwe spojrzenia, wytykanie braku zaufania i kończące się o świcie awantury o każdy kolejny szczęśliwy dzień. Kiedy ktoś powiedział jej, że warto znaleźć prywatny ośrodek leczenia uzależnień, nie wahała się ani chwili.

Tam z dala od pokus, blisko wsparcia i całodobowej opieki jej mąż ma szanse przestać pić. Nie łatwo było go przekonać, ale miała cel i się nie poddała. Teraz czekała, aż mąż wróci do domu, odmieniony, kochający, ten sam, co kiedyś nosił na rękach i kupował kwiaty… Nie, Marta już nie chciała kwiatów, do szczęścia brakowało jej tylko, by nie pił.

I co dalej?

Wielu partnerów niestety błędnie zakłada, że terapia odwykowa to nie początek drogi trzeźwego alkoholika, ale jej szczęśliwy koniec. Wydaje im się, że wraz z zamknięciem za sobą drzwi ośrodka, wszystko się odmieni. Wróci szczęście, radość, sielanka.

Tymczasem terapia odwykowa to początek wędrówki i warto dodać wspólnej wędrówki. W pewnym momencie alkoholizm staje się wspólną chorobą, przy jej leczeniu alkoholik również nie może zostać sam. Ośrodek leczenia uzależnień to dobre miejsce, by zrozumieć, dlaczego warto nie pić, by zmienić myślenie i zacząć znów normalnie żyć. Problemy jednak nie znikają, a wręcz przeciwnie, często jest ich więcej, bo piętrzą się w okresie picia.

Skąd to rozdrażnienie? Pierwsze dni były piękne. Choć Marta łapała się na tym, że nie dowierzała, to starała się cała sobą wspierać męża w trudnych sytuacjach. Czar prysł jednak bardzo szybko. Zaczęło się od izolowania w domu i życia w kompletnej samotności, z dala od znajomych i przyjaciół czy rodziny. W każdym żarcie widział swój problem, skończyły się wieczorne wypady do kina, nawet urlop odłożyli na kolejny rok.

Wszędzie był alkohol, który mógł za bardzo kusić, a przecież oboje nie chcieli, by choroba wróciła. Marta podporządkowała się całkowicie. Wręcz starała się odgadywać jego myśli, najważniejsze by wszystko układało się tak jak dawniej. Terapia odwykowa przynosiła efekty, aż do czasu, kiedy to Pawłowi zaczęło brakować normalnego życia, które przecież przed chorobą dość intensywnie prowadził.

Zaczął być nadpobudliwy, rozdrażniony, wróciły awantury, które na „sucho” bolały jeszcze bardziej, niż te po alkoholu. Tego Marta nie potrafiła zrozumieć. Tymczasem odpowiedź jest bardzo prosta. Alkoholik powoli wkracza w normalne życie, gdzie przecież również jest alkohol. Wyjściem z sytuacji nie jest jednak nauczyć się go unikać, ale nauczyć się żyć obok, wiedząc, że jest dla innych, ale nie dla mnie.

Terapia i co dalej?

Partner powinien wspierać osobę uzależnioną, aczkolwiek nie kosztem swojego życia, zainteresowań czy potrzeb. Ponieważ to z kolei zniechęca do dalszej walki o związek. Po co bowiem być z kimś, z kim nie jest się szczęśliwym? Kiedy wreszcie będzie dobrze? Życie z trzeźwym alkoholikiem nie jest łatwe. Terapia odwykowa jest bowiem tym pierwszym krokiem do pełnej trzeźwości i minie czasem kilka lat, zanim alkoholik zrozumie, że może funkcjonować obok pijących ludzi i alkoholu.

Dlatego najczęściej do rozstań dochodzi właśnie po skończonej terapii, kiedy partnerowi wydaje się, że teraz już wręcz musi być dobrze. By jednak zrozumieć, dlaczego nie tylko nie może być dobrze, ale nawet nie będzie, warto przejść terapię behawioralną dla par, albo dla osób współuzależnionych. To bowiem od wsparcia i zrozumienia partnera zależy, jak szybko alkoholik odnajdzie się znów w życiu. Jak szybko znajdzie sposoby na rozwiązywanie problemów i jak szybko stanie się aktywny w związku. Wsparcie w rozwiązywaniu problemów.

Najtrudniejszym zadaniem po terapii jest nauczenie się właściwego dialogu, odkrywającego nasze potrzeby, bóle i doznania. Alkoholik wpada w stany depresyjne, jest nerwowy, mrukliwy, albo zbyt emocjonalny. Dlatego warto znaleźć taki ośrodek leczenia uzależnień, który też wspomoże nas w szukaniu odpowiedzi na pytanie – jak rozmawiać z trzeźwiejącym alkoholikiem. Pozostawienie go bowiem z problemami, których w dodatku nie potrafi rozwiązać, może bowiem skończyć się nawrotem choroby. Oczywiście nie chodzi o to by partner przejmował rolę terapeuty, ważne jednak aby życzliwie wspierał bliską osobę.

Jak? Tego można nauczyć się podczas wspólnej terapii prowadzonej przez prywatny ośrodek terapii uzależnień w Dziwnówku.

Zapraszamy.

 

Leczenie uzależnień

Leczenie uzależnień