Mechanizm podwójnego ja.

Zaburzona tożsamość – Mechanizm podwójnego ja.

Bardzo charakterystycznym zachowaniem dla prawie każdego alkoholika jest tłumaczenie czy usprawiedliwianie swojego nałogu. Słyszymy wtedy często – „uwierz mi, to nie byłem ja, to alkohol…”. Mechanizm podwójnego ja.

I mimo że faktycznie po pewnym czasie słowa te mogą nabrać jakże pustego wydźwięku, to jednak jest w nich odrobina prawdy. Wpadając w nałóg alkoholik cierpi bowiem na swego rodzaju rozdwojenie „ja”, czyli utraty własnej tożsamości.

Można powiedzieć, że pod wpływem alkoholu rzeczywiście jest zupełnie innym człowiekiem – mocniejszym, pewniejszym siebie czy choćby bardziej przebojowym. Alkohol kreuje więc w nim zupełnie nową osobę. Ktoś, kto, na co dzień jest bardzo cichy i nieśmiały, pod wpływem alkoholu może być np. duszą towarzystwa. Efektem podwójnego „ja” jest też często zaczepianie nieznajomych ludzi na ulicy, jak również przejawy agresji zarówno wobec obcych, jak i znanych osób.

Alkoholik czuje się więc mocny, nie znosi krytyki i nie toleruje sprzeciwu. Taki stan zaburzonej tożsamości, gdzie osoba uzależniona czuje się pewnie i jest przekonana o swoich racjach utrudnia nie tylko samo leczenie alkoholika, ale przede wszystkim samo podjęcie decyzji o rozpoczęciu terapii.

Mechanizm podwójnego ja

Nie jest jednak wcale łatwiej, kiedy alkoholik wytrzeźwieje. Jego tożsamość bowiem nadal jest zaburzona, tyle, że bez alkoholu traci on swoją pewność siebie i moc, a w zamian pojawia się poczucie bezradności. Alkoholik analizując swoje zachowanie pod wpływem alkoholu, czuje wstyd i poczucie winy.

Zazwyczaj nie potrafi się odnaleźć pomiędzy tymi dwoma skrajnymi postawami, a co gorsza i jedna i druga popycha go do dalszego picia. Poczucie mocy utrwala go w przekonaniu, że nie robi nic złego, trzeźwiejąc natomiast czuje się tak bezradny, że przecież nic innego już mu nie pozostało, jak tylko pić dalej.

Dopóki więc działa mechanizm podwójnego ja, dopóty nie będzie funkcjonować żadna terapia alkoholowa. Mechanizm podwójnego ja.

Nawet, jeśli bowiem ktoś rozpocznie leczenie alkoholizmu, to i tak za każdym razem znajdzie jakiś powód do dalszego picia. Będzie więc często pytać terapeutę czy można mu jeszcze pomóc. I to pytanie wcale nie jest oczekiwaniem na uzyskanie tej pomocy, ale właśnie próbą potwierdzenia, że jego przypadek jest już tak beznadziejny, że żadna terapia odwykowa nie przyniesie rezultatu. Dzięki czemu może więc pić dalej.

By przestać pić, alkoholik musi więc na nowo budować swoją tożsamość. Udaje się to przez akceptowanie swoich błędów, słabych, jak i mocnych stron czy nabierania szacunku do samego siebie. Dzięki temu alkoholik uświadamia sobie, że nie potrzebuje się zmieniać i dostrzega pozytywne cechy swojego charakteru. Jest więc na dobrej drodze, by zmienić swoje życie i odrzucić alkohol. Mechanizm podwójnego ja.

Mechanizm podwójnego ja.

Mechanizm podwójnego ja.