Uzależnienie od hazardu wiąże się z marzeniem, jakie jest mocno zakorzenione w głowie gracza. Marzenie to dotyczy szansy na „wielką wygraną”, która doprowadzi do rozwiązania wszelkich problemów. Głównie tych finansowych, do jakich doprowadziła kompulsywna gra w karty lub na automacie. Marzenia nabierają na sile, gdy uzależniony od hazardu przechodzi z fazy drugiej uzależnienia (fazy strat) do fazy trzeciej (fazy desperacji). Wówczas chory chwyta się każdej myśli, która pozwala racjonalizować jego wybory związane z grą.

Marzenie od wygranej zaczyna rosnąć w umyśle gracza do tego stopnia, że jest wręcz przekonany. Ze ta wielka wygrana kiedyś nadejdzie. Uważa, że musi być jedynie cierpliwy i nie zaprzestawać gry. Zaprzestając gry może stracić szansę na zwycięstwo. To właśnie ta obawa przed przegapieniem ewentualnej szansy na zwycięstwo nie pozwala uzależnionemu na rezygnację z dalszej gry. Choćby wszelkie przesłanki mówiły o konieczności zaprzestania dalszej gry.

Marzenia osoby uzależnionej od hazardu zaczynają na tyle dominować w życiu chorego, że jest w stanie poświęcić wiele, aby tylko mógł kontynuować grę. Zaczyna się od przeznaczania na grę pieniędzy, które powinny trafić gdzie indzie. Na przykład pieniądze na opłacenie rachunków lub rat kredytów.

W kolejnym kroku marzenia popychają gracza do coraz mniej racjonalnych zachowań takich jak wyprzedaż majątku oraz zaciąganie długów tylko po to by móc kontynuować grę. Jednym z ważnych czynników uzależniających od gry są emocje, jakie się z nią wiążą. Ale wraz z upływem czasu trwania choroby coraz większe znaczenie odgrywa chęć odegrania się i zrealizowania marzenia o „wielkiej wygranej”. Uzależnienie od hazardu.