24 godziny na dobę – marzec dzień 3

Myśl przewodnia AA

Akt powierzenia się Bogu oznacza, że nasz problem alkoholowy złożyliśmy w Jego ręce; musimy mieć się na baczności, by nigdy nie próbować Mu go „odebrać” – pozostawmy go lepiej tam, gdzie jest teraz jego miejsce. Ilekroć kusi mnie, żeby się napić mówię sobie tak: „Umówiłem się z Bogiem, że nie będę pił. Wiem, że On nie chce, bym sięgał po alkohol. A więc nie zrobię tego”. Następnie zwracam się do Boga z prośbą, by użyczył mi siły, jakiej potrzebuję, aby dotrzymać słowa. Pytanie: Czy zamierzam wywiązać się z umowy zawartej z Bogiem?

Medytacja

Postaram się, by moje nowe życie przebiegało pod znakiem wzrostu i rozwoju. Aby to osiągnąć, będę często rozmyślał o sprawach duchowych. Im wierniej będę realizował nowe zasady życia, tym wyraźniej dostrzegę swoje wady. Rosnąca świadomość własnych błędów i ograniczeń to nieomylny znak, że proces dojrzewania już się rozpoczął. Niedostatki i słabości przezwycięża się w walce, a ta zawsze jest bolesna: indolencja – fizyczna, umysłowa czy duchowa – nie „zagraża” dyskomfortem ani poczuciem porażki. Dopóki na dobre nie wkroczę na nową drogę życia, wysiłek i tocząca się we mnie walka pozwolą mi uzyskać wgląd w istotę nie mojej siły, lecz moich braków. W swoich zmaganiach zawsze mogę się zdać na Bożą pomoc.

Modlitwa

Modlę się, abym dostrzegał wszystko to, co dowodzi, że się rozwijam. Modlę się, ażebym nigdy nie ustawał w wysiłkach prowadzących do wzrostu duchowego.

Refleksje – marzec dzień 3

Refleksje

PRZEZWYCIĘŻANIE SAMOWOLIA więc nasze kłopoty, jak stwierdzamy, w zasadzie pochodzą od nas samych. Powstają w nas. Alkoholik jest krańcowym przykładem upartego szaleńca, choć zwykle on sam tak o sobie myśli. A więc my, alkoholicy, musimy przede wszystkim wyzbyć się egoizmu. Musimy tego dokonać za wszelką cenę, gdyż inaczej egoizm zabije nas.

Anonimowi Alkoholicy, str. 53

Przez tyle lat moje życie obracało się wyłącznie wokół mnie samego! Pochłaniały mnie najrozmaitsze objawy mojego ja – egocentryzm, użalanie się nad sobą, szukanie swego: a wszystkie one wyrastały z pychy. Dziś, dzięki Wspólnocie, dysponuję darem stosowania w życiu Dwunastu Kroków i tradycji: darem należenia do grupy i posiadania sponsora: darem posiadania umiejętności odsunięcia na bok mojej pychy we wszystkich spotykających mnie sytuacjach – jeśli tak właśnie zechcę uczynić. Dopóki nie umiałem uczciwie wejrzeć w siebie i widząc, że nauczyłem się odpowiednio reagować wewnętrznie i na zewnątrz, dopóki nie zdołałem odrzucić swoich oczekiwań i zrozumieć, że im większe one są, tym mniejszy jest mój spokój – dopóty nie mogłem doświadczać pogody ducha i trwałej, głębokiej trzeźwości.

Czytaj https://www.psychoterapia24.pl/