24 godziny na dobę – grudzień dzień 8 Myśl przewodnia AA

Od samego okresu abstynencji ważniejsza jest jakość twojego trzeźwienia.
Niekiedy osoba o kilkumiesięcznym stażu trzeźwości jest w lepszej kondycji psychiczno-emocjonalnej niż ktoś, kto należy do Wspólnoty już od paru lat, choć, oczywiście, wieloletnie uczestnictwo w AA dostarcza dużej satysfakcji, i często to podkreślamy. Może ono również stanowić dodatkową motywację
dla nowicjuszy, którzy zwykle powiadają: „Skoro oni wytrwali tak długo, to pewnie i mnie się uda”. Wszyscy jednakże alkoholicy – choćby nie wiem ile czasu nie pili – muszą pamiętać, że od koszmaru dawnego życia zawsze dzieli ich tylko jeden, pierwszy kieliszek.

Pytanie:Jak oceniam jakość swojej trzeźwości ?

Medytacja

„I większe od tych dzieła czynić będziesz”. Tym więcej możemy zdziałać, im więcej zdobywamy doświadczeń na nowej drodze życia. Bóg użyczy nam potrzebnych do tego sił. Łaska Boża i Duch Boży towarzyszyć nam będą we wszystkich naszych słusznych poczynaniach. Każdy dzień przynosi coraz to nowe okazje i możliwości uczynienia tego świata lepszym i bardziej znośnym.
Nie jesteśmy bezradni ani osamotnieni w swoich wysiłkach; jako że stoi za nami Moc Boża, dokonywać możemy cudów.

Modlitwa

Modlę się, abym znalazł należne mi i właściwe dla mnie miejsce w życiu.
Modlę się, aby Łaska Boża wsparła moje wysiłki i uczyniła je skutecznymi.

Refleksje – grudzień dzień 8
…SŁUŻBA


Praca z innymi wniesie do życia każdego z nas nowe wartości. Zobaczyć, jak ludzie odzyskują zdrowie, jak pomagają innym, jak znika samotność i rozwija się Wspólnota, mieć wokół siebie mnóstwo przyjaciół – to przeżycia, których nie wolno stracić… Częste wzajemne kontakty między nami oraz spotkania z nowymi przybyszami do Wspólnoty są jasną stroną naszego życia.

Anonimowi Alkoholicy, str. 77

Najwięcej korzyści i satysfakcji można osiągnąć poprzez służbę. Ale by móc zaoferować innym prawdziwie pożyteczną i skuteczną służbę, muszę najpierw popracować nad sobą. A to oznacza, że muszę poddać się Bogu, uznać swoje wady i uprzątnąć rumowisko swojej przeszłości. Praca nad sobą nauczyła mnie znajdowania spokoju i pogody ducha, które są konieczne, jeśli chcę z powodzeniem łączyć doświadczenie z inspiracją. Nauczyłem się, jak być – w najprawdziwszym sensie – otwartym nośnikiem i posłańcem trzeźwości.