Panie Marku,

DZIĘKUJĘ.

Za to, że odzyskałam wspaniałego tatę, za spokój mojej mamy, za wspólne trzeźwe święta. Także za wesołe wakacje, za to że moje dziecko ma fantastycznego dziadka. I wszystkie żarty i wygłupy, których tak brakowało, za to że teraz mogę na niego ZAWSZE liczyć.

Ojciec pił od zawsze – mając 33 lata nie potrafiłam sobie wyobrazić, że może być inaczej.

Bo ja nie znałam innego życia, nie znałam ojca trzeźwego. Ponieważ jak się zdarzyło, że akurat nie wypił to był zły. A i tak wiedziałam, że liczyć na niego nie mogę, bo za chwilę znów się upije. Bo byłam córką alkoholika.

Jako dorosła kobieta nie mogłam zrozumieć mamy – zostaw go, powtarzałam jej nie raz. Ale ona nie chciała, chociaż nadziei na zmianę nie miała. Gdy pił non stop to zmuszała go do jedzenia, żeby się nie wykończył, ale nie zostawiła go.

I mówiła, że bez niej skończy w rynsztoku. No i przyszedł dzień kiedy on sięgnął dna – budził się w nocy i pił wódkę. Siostra siłą zawiozła go na odtrucie, a ja zaczęłam szukać terapii. jednak tak szczerze – myślałam, że się nie zgodzi. Że się przerazi, że to nie dla niego.

Ojciec człowiek prosty, niewykształcony, który w życiu książki nie przeczytał, na terapię? Czy on coś zrozumie? Jak będzie się wypowiadał? W jaki sposób się odnajdzie w takim miejscu?

Znalazłam Ośrodek w Dziwnówku, zadzwoniłam to Pana Marka Tu się dowiedziałam, że mama może jechać razem z nim. Iskierka nadziei. Zgodził się, bez protestów. Chciało mi się płakać, jak ich zostawiałam w Ośrodku. Podsumowując zaczęły dziać się cuda.

No i stało się. Był w cudownym miejscu w Dziwnówku

A teraz tydzień temu chciało mi się płakać z radości – byliśmy u Pana Marka po odbiór medali. Za rok trzeźwości.

Jeszcze raz wielkie dziękuję dla Pana, Panie Marku, pańskiej żony, Pana Włodka, niezastąpionej Pani Irenki i dla cudownych ludzi, którzy współuczestniczyli w terapii.

Jedno z moich najważniejszych marzeń – odhaczam na liście jako zrealizowane ( i oby tak pozostało na zawsze).

                                                                                          Córka alkoholika

Przecież mówiłeś, że rodzina dla ciebie jest najważniejsza!

Przeczytaj inne listy https://www.psychoterapia24.pl/listy/